Spadł grad wielkości monet


Nie wszędzie można cieszyć się z dobrej pogody podczas długiego, majowego weekendu. Jest tak np. na południowym-wschodzie kraju, gdzie - jak informują na platformę Kontakt TVN24 internauci - spadł grad.

W poniedziałek dwójka turystów została w Bieszczadach porażona piorunem. Takich wypadków będzie więcej, bo jak podkreślają klimatolodzy, żyjemy w coraz bardziej burzowym klimacie. Kończący się właśnie weekend przyszedł za szybko o dwa dni. Pogoda nie rozpieszczała - zwłaszcza na południu Polski. Ale rozpieści nas w dwa najbliższe dni. Poniedziałek i wtorek w całym kraju będą ciepłe, suche. A Polacy będą... w pracy. Lato definitywnie się kończy - przez Polskę przechodzi fala całkiem jesiennego deszczu i burz. Zalało m.in. Koszalin, Trójmiasto i Poznań - piszą internauci na Kontakt TVN24.



Po wietrznym i pochmurnym weekendzie przyszedł czas na ocieplenie. W ciągu najbliższych dni pogoda jeszcze przypomni nam o lecie. Temperatura na południu Polski wzrośnie nawet do 28 stopni. Bociany ociągają się z odlotem, a pszczoły jak gdyby była to wiosna, rozpoczęły zbiory pyłków. Właśnie trwa najcieplejsza od ponad 100 lat jesień. Niestety w Hiszpanii. Topniejący w szybkim tempie śnieg sprawił, że niepokojąco wzrasta i tak już wysoki stan wód. Na rzekach Dolnego Śląska w 19 miejscach na wodowskazach został przekroczony stan alarmowy, zaś w 11 ostrzegawczy. Także na Podkarpaciu ogłoszono alarm przeciwpowodziowy. Woda z pól zalała także krajową "siódemkę" Warszawa-Gdańsk na 201 km.

Potężna burza piaskowa nawiedziła w nocy z piątku na sobotę północno-zachodnie Chiny. W pożarach, które spowodowała zginęły co najmniej dwie osoby.

Pochmurno, chłodno i bardzo mgliście - tak zaczął się weekend. Ale jest zdecydowanie cieplej i bez intensywnych opadów śniegu. A to oznacza, że po krótkiej zimie wraca jesień. Choć nie wszędzie, bo w Małopolsce i na Podhalu może jeszcze trochę sypnąć białym puchem. To, co się dzieje w tej chwili na drogach to tragedia - napisała na platformę Kontakt TVN24 zaniepokojona mieszkanka Warszawy, Dorota. Trudne warunki na polskich drogach to efekt padającego przez całą noc śniegu i utrzymującego się od rana mrozu, miejscami dochodzącego do -15 stopni. Na dodatek drogowcy nie sprawdzili się - stolica utknęła w gigantycznych korkach.

Zapowiada się szalony pogodowy początek weekendu. O poranku będzie dość chłodno, w trakcie dnia gorąco, wieczorem natomiast czekają nas burze. Meteroloodzy ostrzegają: w trakcie wichur lepiej skryć się w domu - nie tylko ze względu na padające drzewa, ale także na porażenia piorunem. Powoli uspokaja się sytuacja na drogach. Po sylwestrowych szaleństwach Polacy w sobotę i niedzielę tłumnie ruszyli w podróż powrotną i wielu w korkach spędziło nawet kilka godzin. Oprócz tłoku, także pogoda sprawiła, że na drogach było bardzo niebezpiecznie. W wielu regionach jezdnie - choć czarne - są nadal bardzo śliskie. Wszystko przez "Gienię", czyli ochrzczony tym imieniem przez polskich meteorologów układ niżowy, który od środy przechodzi przez Polskę. To "Gienia" powoduje zawieje i zamiecie śnieżne oraz paraliżuje drogi w całym kraju. Wiatr do 90 km/h i opady lepkiego, ciężkiego i mokrego śniegu nie dadzą Polsce spokoju zwłaszcza przez najbliższą dobę. Pierwsze skutki już widać. Bez prądu są tysiące mieszkańców Mazur i Małopolski.



W najbliższych godzinach źle się poczujemy. Synoptycy zapowiadają niezwykle nagły spadek ciśnienia, który zaowocuje bólami głowy, sennością i ogólnie złym samopoczuciem. Oprócz tego, spodziewać się należy wzrostu temperatury i bardzo silnego wiatru. I znowu sypnie śnieg. Uwaga, mieszkańcy południowo-zachodniej Polski: będzie lało, wiało i porządnie zagrzmi. IMGW ostrzega przed możliwymi podtopieniami, uszkodzeniami dróg i budynków oraz trudnościami komunikacyjnymi. Nietypowe w maju ulewy to częściowo wina islandzkiego wulkanu Eyjafjoell - mówi meteorolog dr Katarzyna Grabowska. Bo gwałtowne opady to efekt unoszącego się nad Europą pyłu, którego drobinki zwiększają skraplanie się pary wodnej w wyższych warstwach atmosfery.

Bocian, pszczoła i komar, czyli idzie wiosna?


Bociany, pszczoły, komary, a nawet bazie i przebiśniegi. Internauci z całej Polski przesyłają na platformę Kontakt TVN24 zdjęcia, które mają świadczyć o tym, że wiosna już niebawem.

Majowy śnieg w Zakopanem


Ponad wszelką wątpliwość Zakopane jest "zimową stolicą Polski". Jak doniosła nam internautka na Kontakt TVN24, w górach, w środku wiosny, od rana pada śnieg. Według meteorologów taka sytuacja może potrwać do środy.

"Chyba zima wraca". Znowu mamy śnieg


"W Sopocie już pada grad ze śniegiem", "Bieszczady też zasypało", "Chyba zima wraca" - donoszą nasi internauci na platformę Kontakt TVN24. Choć już maj za pasem, to w wielu regionach Polski spadł śnieg, a termometry pokazały temperatury w okolicach zera stopni. Pogodowa anomalia czy prawdziwy powrót zimy?

Uwaga! Znów grad i pioruny


Mieszkańcy Mazowsza jeszcze nie skończyli usuwać skutków gwałtownych porannych burz, a już na ich uderzenie musi szykować się województwa zachodniopomorskie i lubelskie. W poniedziałek po południu i wieczorem mają wystąpić tam bardzo intensywne opady deszczu i grad - ostrzega IMGW.

Takiej zimy nie było od lat


- Tegoroczna zima była najmroźniejsza i najbardziej śnieżna od wielu lat - poinformowali w poniedziałek specjaliści z Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej. Jak dodali, w skali kraju występowały jednak spore różnice.

Wichury słabną, ale wody przybierają


- Wiatr będzie powoli słabł - uspokajają meteorolodzy, którzy ogłosili w sobotę pierwszy stopień zagrożenia wichurami w niemal całym kraju. Według synoptyków, silny wiatr najdłużej utrzyma się na Pomorzu Zachodnim i Mazurach. Synoptycy poinformowali też o możliwym silnym sztormie na Bałtyku oraz o przekroczeniach stanów ostrzegawczych na rzekach.

Zima nadciąga z wiatrem. Bałtyk czeka na sztorm


W górach śnieg, w centrum zimno, na północy wietrznie - to obraz Polski w ostatnich godzinach. W następnych będzie tylko gorzej. Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej ostrzega przed bardzo silnym wiatrem. Najgorzej będzie w nocy. W powiecie elbląskim może wiać nawet z prędkością 130 km/h. Na Bałtyku spodziewany jest sztorm.

Trudny powrót do domuNa drogach bardzo ślisko


Zaczynają się najtrudniejsze godziny powrotów z Sylwestra. Przed południem z potężnym korkiem zmagali się tylko podróżni wracający z Zakopanego. Teraz zaczynają się blokować także trasy wlotowe do Wrocławia. Bardzo ślisko jest na drogach Warmii i Mazur, Mazowsza i południa kraju.

Majowy śnieg w Zakopanem


Ponad wszelką wątpliwość Zakopane jest "zimową stolicą Polski". Jak doniosła nam internautka na Kontakt TVN24, w górach, w środku wiosny, od rana pada śnieg. Według meteorologów taka sytuacja może potrwać do środy.

Ewakuowane domy. Alarmy na południu Polski


W związku z silnymi opadami deszczu alarm powodziowy obowiązuje już nie tylko w Małopolsce, ale także na Podbeskidziu. W Katowicach ulewa spowodowała podtopienie torów kolejowych między dwiema dzielnicami miasta. Powodów do optymizmu nie ma: w poniedziałek nadal będzie padać.

Uwaga! Będzie ostro lało


W Małopolsce i na Śląsku może we wtorek i środę mocno popadać - ostrzegają synoptycy. W związku z tym możliwe są podtopienia, uszkodzenia dróg i budynków oraz trudności komunikacyjne.

Rzeki burzą się pod lodem


Meteorolodzy z IMiGW ostrzegają: w środę i czwartek na Mazowszu i Podlasiu możliwe są lokalne podtopienia. Wszystko przez lodowe zatory, które tworzą się na rzekach. Stany alarmowe i ostrzegawcze przekroczone są już na kilku rzekach, między innymi Wiśle i Bugu.

Woda opada w Płocku. Mieszkańcy już spokojni


20 domów zamieszkałych przez 160 osób zostało zalanych w Płocku przez Wisłę. Woda na tej rzece przekracza stan alarmowy o blisko dwa metry. Po południu lodołamcze, które uporały się z zatorem na rzecze, przywróciły mieszkańcom nadzieję.

Śnieżny kataklizm na Wschodnim Wybrzeżu


Nie tylko Europę ściskają w ostatnich dniach okowy zimy. Takich śnieżyc mieszkańcy wschodniego wybrzeża Stanów Zjednoczonych ponioć jeszcze nie widzieli. W burzach śnieżnych, uznanych za największe w historii tego regionu, zginęły już co najmniej trzy osoby.

Zima nie odpuszcza, drogi wciąż śliskie


Wielki mróz na razie nie wraca, ale w niedzielę w całym kraju będzie zimniej niż w ostatnich dniach - temperatura wyniesie -7 do -4 st. C. Drogi w całym kraju są przejezdne i w większości czarne, ale apelujemy o zachowanie ostrożności, bo nawiewany z poboczy śnieg sprawia, że wciąż mogą być bardzo śliskie.